sobota, 24 czerwca 2017

Pieczęcie miast dawnej Polski


Wiktor Wittyg  (1857-1921)

dzięki publikacji "Pieczęcie miast dawnej Polski" możemy zobaczyć herby takich miejscowości jak: Drohiczyn, Andrzejewo, Augustów, Białystok, Bielsk Podlaski, Brańsk czy Kolno. 
Trudno powiedzieć czy kolejny IV zeszyt ukazał się po I wojnie światowej.  III w 1914 roku  i kończy się na literze K- Kozienice.

















czwartek, 4 maja 2017

1490 r.

Encyklopedii Orgelbranda z 1868 r.

Dzisiaj chciałbym się z wami podzielić informacją o planowanych obchodach  na 2017 rok w Wysokiem Mazowieckiem w związku z przypadającą 525 rocznicą lokacji tegoż miasta (1492-2017). Taką o to wiadomość przeczytałem na stronie Urzędu Miasta w zakładce: Towarzystwo Przyjaciół Miasta Wysokie Mazowieckie
 Wszystko było by ok ale obchody są spóźnione i to o dwa lata niby nic a jednak gdyż to rok 1490 powinien być  uznany za tę datę a jednak nie jest.  Opowiem może w skrócie jak do tego doszło otóż szanowany przeze mnie lokalny historyk a zarazem dyrektor szkół Jan Kryński napisał w 1992 r. książkę „Wysokie Mazowieckie – Monograficzny Zarys Dziejów” napisał cytuje: "W literaturze współczesnej przyjmuje się rok 1492 jako datę założenia miasta” powołując się na publikację:  Stanisław Rospond, Słownik Etymologiczny Miast i Gmin PRL, wyd. Ossolineum 1984 r. s. 440.  Natomiast w tej oto książce pisze tak: „magd. otrzymało Wysokie w 1503 r., ale już miastem było w 1492 r.” Było 1492 r. a zostało w 1492 roku jest to różnica!!!



 Dodatkowo w 1992 roku odsłonięto tablice na dworcu PKS, Kryński był prezesem Towarzystwa w tym czasie, zaklepał datę i poszła dalej w świat i została powielana i nadal się to robi.
Ja natomiast chciałbym powołać się na bardzie starsze źródła mianowicie w Encyklopedii Powszechnej Orgelbranda  tomie 28 z roku 1868 na strona 85 Franciszek Maksymilian Sobieszczański  napisał iż: Wysokie Mazowieckie zostało założone w 1490 roku przez Kazimierza Jagiellończyka a 1503 przez króla Aleksandra Jagiellończyka zostały nadane prawa miejskie. Jeszcze starsza publikacja  Michał Baliński, Tymoteusz Lipiński, Starożytna Polska pod względem historycznym, jeograficznym i statystycznym. Nakładem S. Orgelbranda Księgarza, Warszawa 1844 r. s. 1280-1282. Podaje dokładną datę  uzyskania praw miejskich  a było to 4 stycznia 1503 roku w Wilnie.  (o dziwo praw miejskich nikt nie świętuje). 



Są to publikacje książkowe ale co  ma u siebie konserwator zabytków w Łomży bo akurat podlegamy pod ten teren. Najważniejszym dokumentem  jest Studium Historyczno-Urbanistyczne do Planu Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Wysokie Mazowieckie autorstwa Zofii Piłasiewicz. Przed kilkoma laty zrobiłem zdjęcia i tak na stronie 6 przeczytamy:” Miasto Wysokie pojawia się w znanych przekazach archiwalnych u schyłku XV  stulecia. Z nieco późniejszego przywileju na prawie magdeburskim dowiadujemy się,  że na krótko przed 1492 r. król Kazimierz Jagiellończyk osadził miasto Wysokie „na czynszu i na innych płatach” 


Król zmarł w Grodnie 7 czerwca 1492 roku stad też informacja że musiało  to być przed 1492 rokiem.  Przejrzałem kilkanaście publikacji opisujące nasze tereny szczególnie te przed II wojną światową , w Archiwum Akt Dawnych w Warszawie spłonęło ponad 90 % zbiorów podczas powstania warszawskiego  i książki te przed wojenne powinny napisać o 1492 roku ale nie napisały !!! 


Współczesne publikacje znanych historyków  o  miastach województwa podlaskiego też nie wspominają  o tej dacie.
Dlatego stawiam na 1490 i informację z Encyklopedii Orgelbranda z 1868 roku jako najbardziej wiarygodną.



wtorek, 21 lutego 2017

Czyżew 1937 rok - cześć II



Ciąg dalszy informacji związanych ze Stefanem Kraszewskim z Czyżewa, tym razem z dziennika „Orędownik” oraz z „Głosu Mazowieckiego” z 1937 r. pojawia się również nazwisko Stanisława Skrzeszewskiego w grupie 11 osób ze Stronnictwa Narodowego zesłanych do obozu w Berezie Kartuskiej. Pochodził on z majątku Kierznowizna (Gierałty Stare) na obecna chwilą pozostały tylko fundamenty w miejscu z którym stał dwór, po wojnie cały majątek został rozparcelowany. O rodzinie Skrzeszewskich przypomina również tablica w kościele pw. św. Anny w Dąbrówce Kościelnej (odsłonięta 10 list. 1991 r.) oraz symboliczny grób na miejscowym cmentarzu (Stanisław Skrzeszewski senior został zamordowany przez NKWD w Katyniu, Stanisław Skrzeszewski junior był czynnym członkiem Stronnictwa Narodowego, walczył pod Monte Cassino, zmarł w Kanadzie).






 





czwartek, 2 lutego 2017

Stefan Kraszewski - Narodowiec z Czyżewa



Historię tworzą ludzie i nie powinniśmy o nich zapominać szczególnie po śmierci. W  praktyce jest różnie  czym bardziej cofniemy się w przeszłość  tym jest gorzej.  Będąc na cmentarzu widzimy nagrobki ale czy wiemy coś więcej o historii tych osób czy są to niezwykłe postacie.
Chciałbym przybliżyć jedną z nich o której sam nie dawno się dowiedziałem mianowicie dzięki allegro jakiś czas temu można było kupić numer polskiego dziennika przedwojennego: „Słowo Pomorskie” z 26 sierpnia 1937 roku nr. 195. Otóż w tej gazecie codziennej na stronie 6  był artykuł – „15 000 osób na pogrzebie narodowca”. W Czyżewie odbył się manifestacyjny  pogrzeb śp. Stefana Kraszewskiego , byłego więźnia Berezy, działacza Stronnictwa  Narodowego, tragicznie zmarłego po powrocie z uroczystości: „Cudu nad  Wisłą w Warszawie”.  Na marginesie dodam że nie udało mi się jej kupić za sprawą osoby z Ostowi Mazowieckiej która ostatnimi czasy wykupuje wszystko z powiatu. 

Ale postanowiłem zbadać temat czy taka osoba jest pochowana na cmentarzu w Czyżewie zwłaszcza że nic nie było o tym wydarzeniu w publikacjach książkowych o powiecie. Wybrałem się we wtorek 24 stycznia na cmentarz, było to szukanie igły w stogu siana dodatkowo przeszkadzał śnieg i nic.  Nie poddałem się po nitce do kłębka dotarłem do informacji iż pochodził on z Siennicy Pietrasze (przedwojenna gmina Dmochy-Glinki) był synem Józefa i Leokadii z Dmochowskich, z zawodu rolników. Zmarł 20 sierpnia 1937 roku mając 28 lat o godzinie 2 rano w szpitalu w Ostowi Mazowieckiej, był kawalerem.  Również uzyskałem informacje w którym miejscu jest pochowany w Czyżewie wczoraj  1 lutego zlokalizowałem grób – płyta nagrobna była przykryta śniegiem , zrobiłem zdjęcie. 


Więcej informacji dostarcza „Gazeta Świąteczna” z 1937 roku wychodziła na każdą niedzielę i tak  np. w numerze z 17 stycznia (2920) przeczytamy o „zaburzeniach w Czyżewie” na jarmarku pomiędzy ludnością polską a żydowską – 4 osoby zostały ciężko poturbowane, 10 lżej a zatrzymano 41 osób. Dzięki spisowi ludności  z września 1921 roku wiemy np. iż w gminie Dmochy Glinki 4947 osób podało narodowość polską, żydowską 1814. W Czyżewie osadzie mieszkało 1595 Żydów oraz 240 polaków. Utrzymywali się oni z handlu i rzemiosła. Niektóre rzemiosła jak czapnictwo i kapelusznictwo było w 97 % w rękach Żydów, cholewkarstwo 85 %, zegarmistrzostwo w 75 %, szklarmistrzostwo 75 % szklarnictwo w 72 % blacharstwo 70 % krawców 65 % itd.  W takim monopolu konflikty były nieuniknione. 
Jeszcze do Berezy po zaburzeniach w Czyżewie zesłano trzeciego narodowca – Stefana Kraszewskiego.  Nr. 2922 z 31 stycznia 1937 roku podaje że w mieście Wysokie Mazowieckie oraz w wielu miejscowościach w powiecie: Czyżewie, Tykocinie, Sokołach, Piekutach, Jabłonce Kościelnej, Dąbrówce Kościelnej i Ciechanowcu – stanęły silne oddziały policji pomocniczej (sprowadzono policję „zieloną” z Golędzinowa) w ciągu ostatnich tygodni wysłano z tamtych stron do Berezy Kartuskiej 10 członków Stronnictwa Narodowego, a 50 narodowców osadzono w więzieniu w Łomży. Ludność miejscowa w dalszym ciągu pilnie przestrzega omijania handlu żydowskiego i nie sprzedawania żywności Żydom. Przy wjeździe do wielu wsi w powiecie wywieszono napisy: „Żydom wstęp wzbroniony”.
Po zaburzeniach w Czyżewie rozpatrywano sprawę 34 uwięzionych polaków. Należy dodać że pałki policyjne poszły w ruch, bito w sposób nieludzki polaków leżących na ziemi. Przy rozpędzaniu ludzi ze sklepów bito karabinami tak że np. odpadały lufy.  – nr. 2936. Sąd okręgowy w Łomży z pośród 34 oskarżonych polaków 18 uwolnił, a 16 skazał na kary więzienia od 6 do 10 miesięcy. Tę największą kare otrzymał Kazimierz Grodzki. Po 8 miesięcy były więzień Berezy Kartuskiej Stefan Kraszewski oraz Jaźwiński i Stefan Netter. Skazani wnieśli apelacje 9-ciu dotychczas wiezionych zwolniono do następnego wyroku.  


Najdokładniej o tym jak zginał Stefan Kraszewski z Czyżewa pisze „Gazeta Świąteczna” 17 października 1937 roku nr. 2959. Podajać słowa naocznego świadka: działo się to w poniedziałek 16 sierpnia około godziny 10-tej rano. Kiedy powracano z Warszawy, kolarze z całego powiatu wysokomazowieckiego i części ostrowskiego, którzy należą do obwodu czyżewskiego podążali z Wyszkowa do Ostrowi w liczbie około dwustu. W czasie odpoczynku kiedy Kraszewski smarował rower w rowie, najechał na niego samochód żydowski – towarowy z nabiałem. Samochód odbił się od wierzby, osunął się do rowu i przewróciła bok. Pogniótł mu klatkę piersiową, tak że żył on do piątku do 20 sierpnia i w nocy w szpitalu w Ostrowi Mazowieckiej życie skończył.
Śmierć  Stefana Kraszewskiego poruszyła całą okolicę. Narodowcy pogrążeniu w smutku iż stracili tak dzielnego działacza, młodzieńca  który nie ulągł się żadnej pracy, żadnego cierpienia.  Był on 3 lata czynnym członkiem Stronnictwa Narodowego. Te trzy lata były łańcuchem cierpień i zmagań które znosił wytrwale przy swoim szczupłym mieniu i wątłym zdrowiu. Był więźniem Berezy Kartuskiej (należy dodać że był to polski obóz dla więźniów istniejący w latach 1934-1939 przeznaczony dla przeciwników politycznych sanacji w tym dla Narodowej Demokracji obecnie jest to miasto na Białorusi ) –  45 dni. Podczas zajść w Czyżewie był bardzo pobity i dostał się  do Czerwińska a potem do Łomży, gdzie przebywał też dłuższy czas.

Dużo mówi się o wielokulturowości ale czy wiemy jakie były relacje pomiędzy ludnością polską a żydowską przed wojną na naszym terenie.